Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

W ostatnim czasie natrafiłem na sporo artykułów, w których autorzy próbują powiązać kurs Bitcoina z sezonem świątecznym. Wnioski z nich płynące mogą nie być trafne. W tym wpisie próbuję zweryfikować czy takie powiązania faktycznie występują. Zwracam uwagę na inne wydarzenia z przeszłości, które mają szanse powtórzyć się ponownie.

Zacznijmy od zakresu dat. „Sezon świąteczny” to dla Amerykanów okres od Święta Dziękczynienia (święto ruchome, pod koniec listopada) do Świąt Bożego Narodzenia. Sprawdźmy najpierw jak w ostatnich latach zachowywał się kurs Bitcoina właśnie w tym okresie.

2017 to rok gwałtownego wzrostu popularności i przebijania kolejnych rekordów. Najpierw 1000 dol., potem 5000 dol., 10.000 dol. i wreszcie 20.000 dol. (17 grudnia).

bitcoin 2017

(Bitcoin w 2017, finance.yahoo.com)

Na wykresie powyżej bez trudu można dostrzec znaczące przyspieszenie wzrostu po Święcie Dziękczynienia, ale też spadek tuż przed Świętami Bożego Narodzenia.

2018 to rok zjazdu w dół, budowania lekkiej niepewności co dalej. W okresie świątecznym nie wydarzyło się nic spektakularnego.

bitcoin 2018

(Bitcoin w 2018, finance.yahoo.com)

2019 to powrót do dużych wzrostów, następnie spore wahania, a w okresie świątecznym ruch boczny.

bitcoin 2019

(Bitcoin w 2019, finance.yahoo.com)

2020 to kolejna mocna korekta, a pod koniec roku silny ruch w górę.

bitcoin 2020

(Bitcoin w 2020, finance.yahoo.com)

Przyspieszenie w okresie świątecznym jest widoczne, ale wzrost był nadal kontynuowany nawet po Świętach Bożego Narodzenia.

Z artykułów dowiadujemy się, że kurs wystrzeliwuje po Święcie Dziękczynienia ze względu na rozmowy rodzinne przy świątecznym stole o magicznych pieniądzach internetowych, o jedynej w swoim rodzaju okazji, o pieniądzach przyszłości. Do tego dodawane jest oczywiście FOMO (fear of missing out, strach przed pominięciem). Następstwem tych rozmów miałby być dopływ nowych inwestorów i kupowanie Bitcoina na prezent świąteczny, a co za tym idzie wzrost popytu i wzrost ceny.

I ja to kupuję w 100%, jeśli chodzi o rok 2017. Bitcoin faktycznie staje się numerem jeden. Ci, którzy inwestowali przez cały rok, mają pod jego koniec ogromne zwroty. Wieść roznosi się pocztą pantoflową i poprzez media. Być może święto to pierwszy międzypokoleniowy kontakt rodzinny, gdzie padają pytania co to jest i jak to kupić. Amerykanie chętnie podążają za wszelką nową modą.

Z kolei zjazd kursu przed Świętami Bożego Narodzenia może oznaczać realizację niemałych zysków – jak świętować to z pompą.

Natomiast nie widzę tutaj powtarzalnego schematu w kolejnych latach. W 2020 mieliśmy wzrost, ale ten wzrost był kontynuowany dalej. W związku z tym nie pasuje to dobrze do schematu, a wszelkie próby pozwiązywania tych czterech lat uznaję za próbę wzbudzenia sensacji lub chęci podbicia kursu.

Dodatkowo, 2020 czy 2021 to dla Bitcoina zupełnie inny rok niż 2017. W 2017 faktycznie dominowali inwestorzy indywidualni. Ostatnio mamy jednak firmy inwestujące kapitał czy obracające Bitcoinem w imieniu swoich klientów na dużą skalę. Wolumen jest dużo większy niż 4 lata temu. W tym momencie mali inwestorzy – Ci od stołu świątecznego – nie byliby w stanie aż tak wpływać na cenę.

Z kolei w tym roku od Święta Dziękczynienia do dziś kurs spadł o prawie 20%. Rynek w tej chwili zdaje się czekać na bardziej zdecydowany ruch w jedną lub w drugą stronę. Przypominam, że najpopularniejszym przewidywaniem ekspertów z początku tego roku było 100.000 dolarów na koniec 2021. Aby do tego doszło potrzeba całkiem sporego cudu. Moim zdaniem to się nie wydarzy.

Aktualnie eksperci przewidują spadek ceny do poziomu około 43.000 dolarów. Cena poniżej 40.000 dol. byłaby traktowana jako niezła okazja do zakupu. Z kolei kolejny spadek o 20% względem aktualnej ceny to już 38.000 dolarów.

bitcoin 2021
(Bitcoin aktualnie, finance.yahoo.com)

Photo by Quantitatives.io on Unsplash

Informacje zawarte w tym artykule są przeznaczone wyłącznie do celów edukacyjnych. Nie jest to porada inwestycyjna.

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autorów i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715).

Motywator Finansowy Klub Giełdowy © 2022. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Motywator Finansowy Klub Giełdowy © 2022. Wszelkie prawa zastrzeżone.